Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Różaniec i biblia

Sylwia: Pierwsza nowenna pompejańska

Cześć. Mam na imię Sylwia. O nowennie usłyszałam już dawno temu. Jednak nigdy, nie miałam dużej potrzeby odmówienia jej. Jednak, to z czym się zmagam od dłuższego czasu sprawiło, że zdecydowałam się na jej odmówienie. Byłam dość sceptyczna (bałam się, że nie wytrwam) ale uparłam się. Moja intencja dotyczyła cudu uzdrowienia. Oczywiście rogaty, nie dał mi o sobie zapomnieć, chodź jego ataki głównie polegały na tym, że myśli uciekały, albo ktoś akurat dzwonił itp.

Przeczytaj

Różaniec w rękach i modlitwa

Szczęście w Jezusie i Maryi: Ukochany syn

Jestem zona i matka .Dawno temu Bog dal mi laske nawrocenia od tamtej pory nie rozstaje sie z rozancem.Moim pierwszym swiatlem od Boga byl sen .Modlilam sie wtedy za meza .bylismy u lekarza gdy lekarz podchodzil do meza maz strasznie krzyczal ja z synem stalam z boku z rozancem w reku ,spojrzalam na rozaniec i wiedzialam ze zaden lekarz tu nie pomoze .Wiedzialam ze to ma byc rozaniec lekarstwem.I tak sie stalo pomalu wszystko sie zmienialo .Jezus,Maryja, Slowo Boze najpierw zmienilo mnie a pozniej meza.

Przeczytaj

Ręce i modlitwa

Po prostu kobieta: Zaczęło się od egzorcyzmu…

Tak jak w tytule, zaczęło się od egzorcyzmu, jakiegoś napotkanego w internecie. Pomyślałam, że odmówię ten egzorcyzm, przy okazji może mąż i syn się nawrócą? Odmawiałam 9 dni, pół roku temu. Po jakimś czasie rzuciłam palenie (20 lat palenia) i udało mi się uwolnić od zniewolenia grami komputerowymi. Więcej chyba nic dobrego nie wniósł ten egzorcyzm. Po jakimś czasie zaczęło się coś dziać z moją psychiką, na początku nie skojarzyłam, że to może być wynikiem egzorcyzmu, który okazał się niedozwolony do użytku domowego.

Przeczytaj

izabela: "panie, dobry jak chleb..."

Izabela: „Panie, dobry jak chleb…”

Witajcie. Jakiś czas temu pisałam tu w komentarzach o chłopaku, który z miłości do mnie wytatuował na ręce moja twarz. Czytałam wtedy Wasze komentarze, opinie i wszystko przeanalizowałam. To człowiek chory, dysfunkcyjny, który potrzebuje pomocy, ale nie mojej-bo co już mogłam zrobić to zrobiłam. Nie mogę nawet poruszać się po okolicy w której mieszkam, bo spotykam kogoś z jego rodziny, a to mi znacznie utrudnia życie. Odmówiłam Nowennę Pompejańską w intencji o dobrego męża-na razie nic, ale dzięki tej modlitwie i różańcu nauczyłam się być cierpliwą, znosić wszystko z godnością i nie dać się poniżać, bo za mną stoi Maryja, a ona może wszystko.

Przeczytaj