Ukończyłem swoją pierwszą nowennę. Mimo , że jeszcze nie otrzymałem łaski , o którą sie modliłem pragnę podzielić się z Wami moimi doświadczeniami związanymi z odmawianiem Nowenny Pompejańskiej. Już na samym początku odmawiania nowenny pojawiły się trudności zły zaczął swoje kuszenie , pojawiły się natrętne myśli , zmęczenie , niechęć do modlitwy . Przeżywałem różne załamania , wiele razy zadawałem sobie pytanie dlaczego tak jest ?
wytrwałość
Jak być wytrwałym i jak pomaga w tym Matka Najświętsza?
Anna: Pełna łaski daje siłę
Nowennę rozpoczęłam 7 października. Miałam bardzo trudną intencję i chyba trochę się bałam, że jeśli będę prosiła wprost to się zawiodę. Z tegoż powodu prosiłam o wypełnienie się woli Bożej. Modlitwa była często dla mnie ogromnym trudem, zwłaszcza w ciągu ostatnich dni, gdy dopadło mnie zniechęcenie i mnóstwo złych emocji. Mimo wszystko trwałam dalej, choć w głębi serca chciałam, żeby ten czas już się skończył.
Sylwia: Moja historia, moje trudności…
W chwili obecnej jestem w trakcie odmawiania nowenny, do końca pozostało mi jeszcze 14 dni. Moja prośba nie została jeszcze wysłuchana więc nie będę składać świadectwa…a może to właśnie będzie świadectwo. Czuje potrzebę napisania moich przeżyć dla tych wszystkich którzy wylewają łzy, są pogrążeni w smutku i rozpaczy. Dla tych wszystkich którzy myślą żeby przerwać odmawiania.
Kasia: Bóg nas kocha i nigdy nas nie opuści
Zaglądam na tę stronę codziennie od sierpnia tego roku, i dzisiaj, dzień przed zakończeniem mojej drugiej Nowenny, stwierdziłam, że pora dać moje świadectwo. Dodam tylko, że każde Wasze świadectwo dodaje mi niesamowitej siły, i codziennie wieczorem odmawiam 10 różańca za Was wszystkich.
Nowennę odnalazłam w sierpniu. A raczej to ona odnalazła mnie. Mam dopiero 21 lat, jednak problemy zaczęły mnie przerastać. W czerwcu zostawił mnie chłopak, który był darem od Boga, którego wtedy niestety nie doceniłam.
Magda: Walczcie, bo warto!
Chciałam podzielić się swoim świadectwem i prosić Was o opinię. Dziękuję wszystkim za piękne świadectwa, zawsze dodają mi siły. Moja intencja jest błaha i banalna, chodzi mi oczywiście o miłość. Odkąd zaczęłam ją odmawiać zalał mnie ogrom niepowodzeń, oblane egzaminy, problemy w pracy, w relacjach z bliskimi, ze zdrowiem, samopoczuciem, wycieńczający bezsens życia i osamotnienie, płaczliwość, obojętność, brak wsparcia rodziców, którzy jeszcze dodatkowo dodają mi cierpień swoim zachowaniem; w ostatnich dniach nowenny brak nadziei i ogromny ból.
Katarzyna: modlitwa o zdrowie mamy
1 października rozpoczęłam swoją pierwszą Nowennę Pompejańską. Po kilku dniach modlitwy dotarło do mnie, że ukończę ją 23 listopada czyli dokładnie w swoje urodziny! Prosiłam Matkę Przenajświętszą o powrót do zdrowia mojej mamy. Nie oczekuję natychmiastowego cudu, ale wiem, że na pewno z czasem będzie lepiej i choroba się cofnie. Rozpoczynając Nowennę Pompejańską nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie podołam, co jest raczej niepodobne do mnie, gdyż zwykle mam słomiany zapał i szybko się zniechęcam do wielu rzeczy.