Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Wpisy na temat:

więzienie

Matka Boża Pompejańska

Maryja pomaga we wszystkim. Powierz jej swoje problemy!


Zatroskana: Uniknięcie więzienia

Modliłam się Nowennę Pompejanską w intencji pewnej osoby której groziło więzienie

Iza: Zawsze warto odmawiać nowennę pompejańską

Nie wiem jak wyglądałoby moje życie bez Nowenny pompejańskiej.

Sebastian: Dziękuję Maryi za drugą szansę

Chciałbym podziękować Maryi za wstawiennictwo. Groziła mi wysoka kara więzienia bez szans na łagodniejsza karę. Zacząłem odmawiać Nowennę Pompejańską wraz z moją rodzina. Modliłem się przez okres dwóch lat przez okres postępowania karno-sądowego i teraz wiem że Matka Boska mnie wysłuchała.

Fryderyk: Świadectwo nowenny pompejańskiej

Chciałbym opisać łaskę jaka mnie spotkała od Najświętszej Marii Panny z Pompejów! 20.08.2019 roku zostałem aresztowany przez policję i osadzony w areszcie w Rawiczu na trzy miesiące kolejnymi postanowieniami mój areszt był przedłużany aż do 03.11.2021 roku czyli trwał 26 miesięcy i 13 dni. Podczas pobytu w ZK Rawicz niestety nie miałem okazji i szczęścia spotkać tamtejszego kapelana, około 14 listopada 2019 roku przewieziono mnie do aresztu w Poznaniu na ulicę Młyńską tam spotkałem brata Jerzego zakonnika, który mnie wyspowiadał dał rozgrzeszenie i komunię świętą zapisał mnie też na bractwo więzienne różańcowe na które systematycznie uczęszczałem.

Piotr: Cud wyjścia z wielkich tarapatów

Kilka lat temu mój brat ,, Janek" Jako młody pogubiony chłopak wpadł w konflikt z prawem. Nikomu nie zrobił nic złego po prostu na drukarce podrobił banknot i poszedł z nimi do sklepów 😟 Sytuacja bez nadziei więzienie pewne 😢 Dostał wyrok 2 lata więzienia wyrok prawo mocny... Wtedy usłyszałem o Nowennie Pompejańskiej. Powiedziałem on tym Jankowi zaczęliśmy mówić Nowenne wraz z jego dziewczyną... Byliśmy bezsilni 😒.

Łukasz: Skrócenie wyroku

Mam na imię Łukasz i od dawna przebywam w Zakładzie Karnym. Jestem wierzący lecz się z tym moim wierzeniem nie pokazywałem z przyczyn naturalnych związanym z tym miejscem, lecz nastąpił pewnego dnia przełom w moim życiu. Zostałem przerzucony z celi wieloosobowej do celi dwuosobowej w związku z podjęciem pracy tu w areszcie i właśnie na tej celi wszystko się zaczęło zmieniać u mnie na lepsze, a to dlatego że był pod tą celą chłopak/mężczyzna, który oprócz pracy był również w tutejszej jednostce sługą Bożym w kościele i dzięki niemu zacząłem otwarcie rozmawiać o Bogu jak i o swoich problemach. Wtedy otrzymałem od niego książeczkę: Różaniec i nowenna pompejańska.