Jestem po trzeciej nowennie i to co się dzieje to prawdziwy cud. można powiedzieć że każda intencja została wysłuchana a ile przy tym łask otrzymałam wraz z rodziną i najbliższymi to tylko Maryja wie:) Różaniec zawsze był dla mnie podporą ale teraz po prostu się z nim nie rozstaję,Maryja to Matka Nas wszystkich i jej powierzajmy swoje sprawy nawet te najmniejsze.
wiara
Zobacz, jak modlitwa nowenną przekłada się na wzrost wiary i pobożności!
Ewa: dziękuję Ci Mateńko, dziękuję moi Aniołowie
Klaudia: Trwajcie w modlitwie, choćby nie wiem co się działo, wiara czyni cuda!
Witajcie, chciałabym się podzielić swoim świadectwem dotyczącym modlitwy o powrót chłopaka. Niektórym może się wydawać, że taka intencja jest śmieszna- ja sama nieraz miałam wątpliwości, czy mam prawo modlić się o coś takiego, gdy wokół jest tyle nieszczęść. Ale wytrwałam w nowennie, na razie nie otrzymałam łaski, o którą proszę, ale w ciągu tych 54 dni odmieniło się moje serce i wiem, że nieważne jaką decyzję podejmie Matka Przenajświętsza, będzie ona dla mnie najlepsza.
Mirannoo: moja nowenna
Ukończyłem swoją pierwszą nowennę. Mimo , że jeszcze nie otrzymałem łaski , o którą sie modliłem pragnę podzielić się z Wami moimi doświadczeniami związanymi z odmawianiem Nowenny Pompejańskiej. Już na samym początku odmawiania nowenny pojawiły się trudności zły zaczął swoje kuszenie , pojawiły się natrętne myśli , zmęczenie , niechęć do modlitwy . Przeżywałem różne załamania , wiele razy zadawałem sobie pytanie dlaczego tak jest ?
Karolina: W oczach Matki Bożej każdy z nas jest Jej drogi, jest dla Niej ważny. Ty też!
Rozpoczął się Adwent, czas oczekiwania na narodzenie Jezusa. A ja, jestem w trakcie odmawiania mojej pierwszej w życiu Nowenny pompejańskiej w intencji znalezienia naprawdę dobrej pracy – moje oczekiwanie jest więc podwójne.
Dziś chcę się z Wami podzielić łaskami, które już otrzymałam od Matki Bożej, a które przerosły moje oczekiwania. To jakby rozdarł się worek obfitości: równowaga wewnętrzna, spokój, chęć do życia, chęć do odkrywania nowych możliwości, pomysły, inna perspektywa, inny punkt widzenia wielu spraw, pozytywne i realne nastawienie do życia, ale też:
Sara: Ufność i cierpliwość niezbędne!
Kilka dni temu skończyłam pierwszą w życiu Nowennę Pompejańską. Wcześniej nie byłam fanką różańca, chociaż wiedziałam, że modlitwa różańcowa czyni cuda. Sama miałam jednak problem z zatopieniem się w modlitwie…. Pan Bóg był dla mnie cierpliwy i dopuszczając różne wydarzenia w moim życiu, powoli, delikatnie, coraz bardziej kierował mnie ku sobie i sferze duchowej… Pochodzę z rodziny bardzo wierzącej. Moja kochana babcia miała ogromne nabożeństwo do Matki Bożej i pomimo, iż prawie sama wychowała (i to dobrze wychowała!) 10 dzieci, codziennie odmawiała różaniec i uczestniczyła we Mszy Św.
Jednak dla mnie myśl o całym różańcu w ciagu dnia była zbyt trudna, bałam się, że nie podołam, a nie lubię podejmować się zadań, co do których nie mam przekonania, że wytrwam.
6 października, po artykule w Gościu Niedzielnym podjełam decyzję: Kiedy jak nie teraz? Zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską i ze zdziwieniem stwierdziłam, że jeśli zbyt szybko w ciagu dnia odmawiam całość, to wieczorem brakuje mi różańca! Wcześniej jedna dziesiątka była dla mnie obciazeniem!