Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

agnieszka: nałóg

Agnieszka: Nałóg

Witam. Dokładnie 56 dni temu (3 maj) mój chłopak zwierzył mi się, że ma problem z grzechami związanymi z nieczystością. Próbował kilka razy porzucić ten nałóg, jednak abstynencja była kwestią paru dni. Kiedy dowiedziałam się o jego problemie, byłam załamana. Niestety, muszę przyznać, że ten grzech bardzo mnie odepchnął od mojego chłopaka, przepłakałam wtedy cały dzień. Mimo to, postanowiłam mu pomóc.

Przeczytaj

rober: druga nowenna

Rober: Druga Nowenna

1 czerwca skonczylem odmawiac moja druga Nowenne.Byla ona w intencji o znalezienie

dobrej pracy dla mnie.Pracy jeszcze nie znalazlem ale jestem na dobrej drodze do tego,zeby ja znalezc.Swoja pierwsza Nowenne odmawialem w intencji o czyste serce i mysli dla mnie a Maryja uwolnila mnie od ciezkiego grzechu jakim byla masturbacja i ogladanie filmow porno,za co jestem bardzo wdzieczny Maryji i Jezusowi.W czasie odmawiania 2 Nowenny Pompejańskiej dostalem wiele lask.Bylem na spowiedzi furtkowej u mojego przewodnika duchowego od ktorego dostalem tez duzo cennych informacji zyciowych.

Przeczytaj

marcelina: uwolnienie od grzechu masturbacji

Marcelina: Uwolnienie od grzechu masturbacji

Długo czekałam na złożenie tego świadectwa, bo zwyczajnie się wstydziłam, ale jest za co dziekować. Moje świadectwo będzie krótkie. W ubiegłym roku odmówiłam 4 Nowenny Pompejańskie. Nie jestem w stanie ocenić na ile zostały wysłuchane. Wiem jedno, że Nowenna wprowadziła mnie na nowe i lepsze tory. Maryja doprowadziła mnie do Jezusa, który uzdrawia. 

Przeczytaj

marcelina: uwolnienie od grzechu

Marcelina: Uwolnienie od grzechu

Długo czekałam na złożenie tego świadectwa, bo zwyczajnie się wstydziłam, ale jest za co dziekować. Moje świadectwo będzie krótkie. W ubiegłym roku odmówiłam 4 Nowenny Pompejańskie. Nie jestem w stanie ocenić na ile zostały wysłuchane. Wiem jedno, że Nowenna wprowadziła mnie na nowe i lepsze tory. Maryja doprowadziła mnie do Jezusa, który uzdrawia.

Przeczytaj

agnieszka: "nie martw się, jam przy boku jest twym”

Agnieszka: „Nie martw się, jam przy boku jest twym”

Rodzice wychowali mnie w wierze chrześcijańskiej, uczyli modlitw od małego dziecka i tego że ważna jest niedzielna msza święta. I tak było do momentu skończenia szkoły średniej. Potem przyszły studia, nowe znajomości, chłopak, praca, wyjazdy za granicę do pracy. To jakby sprawiło ze zaczęłam oddalać się od Boga. Tzn do kościoła chodziłam ale z modlitwą było już gorzej. Od momentu skończenia szkoły średniej do teraz minęło 10 lat. Teraz wiem że te 10 lat mojego życia są puste, stracone i nic nie warte.

Przeczytaj