Piszę to świadectwo ku pokrzepieniu serc, które ciągle jeszcze modlą się o miłość i nie zostają wysłuchane. Sama codziennie, podczas trwania Nowenny, szukałam tutaj świadectw na ten temat, ale prawie nigdy ich nie było, co mnie bardzo smuciło…
wysłuchana modlitwa
Monika: Jezu Ty się tym zajmij…
Postanowiłam podzielić się kolejnym świadectwem. Kolejnym, bo w styczniu umieszczałam dwa i nawet sama nie spodziewałam się, że moja sytuacja aż tak bardzo się zmieni. Od naprawdę głębokiego dołka dotarłam do momentu, kiedy mam odwagę, by zaakceptować wolę Bożą. Taka jest właśnie moja aktualna, rozpoczęta 8 lutego, nowenna pompejańska. Odmawiam ją w intencji poukładania mojego życia osobistego zgodnie z wolą Bożą, ale do rzeczy.