Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Wpisy na temat:

wylew

Matka Boża Pompejańska

Elżbieta: Niebezpieczny wylew

Historia którą chcę opisać jest b. długa, opiszę ją w skrócie. Zięć, młody człowiek jest maszynistą na kolei. Pewnej niedzieli bardzo źle się poczuł, wymioty, silne bóle głowy, gorączka. W nocy córka zadzwoniła po pogotowie. Zabrali go i okazało się że to bardzo silny wylew. Krwiak miał wielkości pomarańczy. Jak się dowiedziałam - szturm do nieba: nowenna pompejańska. Zięć był chwilowo nieprzytomny, miał bardzo silne bóle głowy, jednak nie był sparaliżowany. Po półrocznym zwolnieniu, komisja zażądała zaświadczenia z rehabilitacji. Zięć powiedział, że nie była potrzebna. Lekarz prowadzący powiedział że po takim wylewie ludzie umierają i wskazał zięciowi palcem do góry dlaczego przeżył. Obiecałam że podziękuję, co czynię po 2 latach. Niech będą uwielbieni Pan Bóg i Maryja.

Stanisław: Nie ustaję w modlitwach

Wskutek sepsy przestały pracować wszystkie narządy wewnętrzne, najgorzej nerki i płuca. Po wprowadzeniu syna w stan śpiączki farmakologicznej, nastąpiło bardzo wysokie ciśnienie, które spowodowało udar mózgu. Próba wybudzenia syna ze śpiączki po 24 g nie powiodła się. Mijały dnie i tygodnie a syn leżał jak roślina, żył dzięki podłączonym maszynom. Diagnoza lekarzy była dla nas druzgocąca, jeżeli syn przeżyje najbliższy tydzień, to będzie miał szansę żyć dłużej, ale ze śpiączki to najprędzej wybudzi się po roku albo i po 4-ch latach.

Teresa: Druga szansa

Niech moje świadectwo będzie dobrym początkiem również dla innych zagubionych, niecierpliwych i wątpiących. Weźcie Różaniec w swoje ręce i zacznijcie wielką, duchową przygodę.

Asia: wylew u kuzyna

Pierwszą Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać we wrześniu 2012r. Modliłam się w intencji kuzyna, który początkiem września miał wylew i przeszedł ...