Pragnę podzielić się moim świadectwem, ponieważ przemiana mojego wnuka, jaka nastąpiła po tym, kiedy odmówiłam w jego intencji nowennę pompejańską jest niebywała. Kto ma wśród znajomych lub w rodzinie dziecko z taką przypadłością, jaką jest ADHD wie, jak ciężko bywa, kiedy wszystkie sposoby, by poprawić sytuację po prostu zawodzą.
przemiana
Dzięki nowennie pompejańskiej setki osób doświadczyły głębokiej przemiany. Poznaj ich historie!
Ewa: Walka z gniewem
Walka z gniewem – Nowenna Pompejańska nie działa jak czary, ale jak światło w tunelu. Długo zabierałam się do napisania tego świadectwa. Nowennę Pompejańską odmawiałam w intencji uwolnienia mnie od gniewu, złości, o pokój wewnętrzny, łagodność. Szybko się denerwuję, można powiedzieć, że mam wybuchowy temperament, albo osobowość choleryka.
Anonim: Przemiana teściowej
Chciałabym się podzielić swoim zaległym świadectwem. Na jesieni zeszłego roku odmówiłam kolejną już w swoim życiu nowennę. Tym razem w intencji mojej teściowej. Zauważyłam, że ma problem z alkoholem, trochę mnie to zaniepokoiło, ponieważ teść jest już osobą niepijąca (jest to również zasługa Maryji).
Wojciech: Nawrócenie, radość, nadzieja
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! 🙂
Piszę z uśmiechem przez łzy. Dzisiaj jest mój ostatni dzień intencji w mojej własnej sprawie. Wyrządziłem wiele złego pewnym osobom i obawiałem się najgorszego. Było mi wstyd, czułem pogardę do siebie i własnego losu, byłem zły, skrzywdziłem kilka osób. Żyłem źle i źle funkcjonowałem, modlitwa i Kościół Święty był obecny w moim życiu, ale raczej jako przyzwyczajenie. Spowiedź Święta również była dla mnie przyzwyczajeniem w okresie świątecznym.
Paweł : Odnalazłem Boga
Odmawiając różaniec, nowennę pompejańską, rozważając tajemnice życia Świętej Rodziny, można nauczyć się nowego patrzenia na świat. Maryja pokazuje w niej, jak mamy naśladować Chrystusa. Co On w ogóle zrobił dla nas. Możemy nauczyć się akceptować swoje życie.
Julia: trudna sytuacja rodzinna
Napiszę na wstępie, że jestem osobą wierzącą, ale mam bardzo zracjonalizowane podejście do wiary. Są pewne aspekty, które mi nie odpowiadają w interpretacji które przekazuje kościół bądź osoby, które w tym kościele pracują. Jednak będąc w bardzo ciężkiej sytuacji życiowej, zmagając się z bardzo ciężka chorobą, problemami rodzinnymi, których nie byłam w stanie doprowadzić do jakichkolwiek rozwiązań za pomocą lekarzy, psychologów, mediatorów. Nic nie dawało rozwiązania.