Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Wpisy na temat:

pomoc

Matka Boża Pompejańska

Jak Maryja pomaga nam poprzez nowennę pompejańską? Poczytaj świadectwa.


Kasia: Już pierwszego dnia

Natknęłam się na Nowennę Pompejańską przypadkiem, gdy szukałam duchowej pomocy w bardzo trudnej dla mnie sprawie. Moja prośba została cudownie wysłuchana już podczas pierwszego dnia odmawiania Nowenny. Nie przerwałam odmawiania choć czasem bywało bardzo ciężko. Dziękuje Ci Maryjo za Twoje wstawiennictwo.

Ania: Pomoc w chorobie

Witam jestem w trakcie odmawiania 3 NP i wiem że to pomaga wyciszyć się i patrzeć inaczej na świat.Ale zacznę od tego że w lipcu nasz osiemnastoletni syn trafił do szpitala jedynie z bólem kręgosłupa a okazało się że to nowotwór złośliwy bardzo zaawansowanym stopniu z przerzutami oboje z mężem myśleliśmy że to koniec świata bo mamy go tylko jednego i jest dla nas wszystkim.

Dorota: Zupełnie inny człowiek

Jakiś czas temu podupadł psychicznie mój brat, bardzo się o niego bałam bo było z nim coraz gorzej. Ciagle o nim myślałam, nie wiedziałam jak mu pomóc. Zaczęłam szukać modlitw, które maja cudowną moc. Okazało się, że ta modlitwa do Najświętszej Królowej wystarczyła, aby mój brat stanął na nogi i stał się zupełnie innym człowiekiem. Od tego czasu minęło już kilka lat a mi zaczęło sypać się życie. Mam nadzieję, że i teraz Matka Boża wesprze mnie. Wierzę w to gorąco.

Calypso: Nowenna po rozstaniu

Czytając kolejne świadectwo, postanowiłam, że przyszedł już czas na mnie. W chwili obecnej odmawiam już 4 Nowennę. Na Nowennę Pompejańska trafiłam po rozstaniu z chłopakiem. Mimo, że byłam z nim bardzo krótko, to jednak zostawił on ślad w moim sercu. Bardzo ciężko było mi się pozbierać. Czytając świadectwa,ludzie bardzo często wspominali o spokoju, który zagościł w ich sercach. Pierwszą Nowennę, w której prosiłam o dobrego męża, całą przepłakałam.

Justyna: Ochrona na drodze

Odmówiłam wcześniej dwie Nowenny w intencjach, które leżały mi na sercu. W pewnym momencie poczułam, że muszę zacząć kolejną w ściśle określonej intencji, której sama nie wymyśliłam. To było natchnienie, wewnętrzny głos, który nie ustawał, aż usluchalam.

LIST: Prośba o pomoc

Zwlekałam bardzo długo z napisaniem świadectwa. Prosiłam Matkę Bożą, aby wrócił do mnie chłopak. To była moja pierwsza prawdziwa miłość. ...