Jakiś czas temu pisałam świadectwo o modlitwie za osobę udręczoną duchowo, która miała ciężkie dzieciństwo. To, co się działo i dzieje to cud. Przede wszystkim osoba ta nawiązała przez krótki czas kontakt ze mną. Wymieniliśmy poglądy na pewne kwestie i poczułam się lepiej. Mam nadzieję, że ta osoba również, chociaż jest niesamowicie skryta.
Wiem, że bez ingerencji Matki Bożej nawiązanie tego kontaktu byłoby niemożliwe.