Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Wpisy na temat:

pokora

Matka Boża Pompejańska

Módlmy się o łaskę pokory do Maryi.


Michalina: Intencja dziękczynna

My ludzie podkreślę tutaj może nie wszyscy tak bardzo nie lubimy życia w dyskomforcie sprawia nam to ogromny ciężar i jest zupełnie nie potrzebne natomiast wygoda jest o wiele lepsza ,nic nie musimy a wręcz możemy. Do czego ja zmierzam drogi bracie, siostro?

Wioletta: Prośba w intencji męża.

Nowennę rozpoczęłam w intencji męża by dostał się na kurs o którym marzył od 3 lat. Sama tak bardzo uwierzyłam iż Maryja wysłucha mnie, bo to przecież nowenna nie do odparcia, że nie zakładałam innego wyjścia i innego zakończenia.

Michalina: Szukajcie a znajdziecie

Nowennę Pompejańską zaczęłam od 3 Maja a skończyłam 25 Czerwca. Początkowo ciężko mi się ją odmawiało gdyż zachorowałam miałam 38 stopni gorączki,Ból gardła i trudności z przełykaniem , dodatkowo refluks po prostu koszmar. Odmawiałam początkowo tajemnice (Radosną ,Bolesną i Chwalebną) a potem jak wyzdrowiałam to odmawiałam również Tajemnicę Światła to obiecałam Maryi i dotrzymałam słowa.

eL: Pokora

Ja, która nie sadzilam, ze kiedykolwiek odmówię NP w pewnym momencie życia, gdy natrafilam na przeciwności losu, sięgnęłam po Rozaniec. Potrafilam odmówić dwie Nowenny jednocześnie, dziennie 6 różańcy i znaleźć czas na modlitwę.

Paulina: Znalazłam przyjaciółkę – Maryję

Oczekiwałam idealnego momentu na podzielenie się swoim świadectwem z odmawiania nowenny pomejańskiej, ale okazało się, że idealna chwila jest zawsze, tu i teraz, wczoraj i dziś. Moja intencja nie została (jeszcze) wysłuchana, ale zyskałam coś wspanialszego, dar, o który nie byłam gotowa i zdolna prosić - przyjaźń z Maryją. Każdy dzień modlitwy przynosił nowe wyzwania i trudności, często upadki, innym razem chwile uniesień, jednak nigdy nie były to przeżycia doświadczane samotnie.

Magda: W nowennie pompejańskiej siła

To moja druga nowenna pompejańska (w tej samej intencji). Jak wielu z Was słyszałam o niej już dawno, ale nie miałam odwagi jej rozpocząć z uwagi na brak wiary w to, że wytrwam w modlitwie. Jednak przyszedł moment, w którym poczułam, że chcę spróbować i muszę. Dałam radę i nie żałuję. Maryja daje mi wiele drobnych znaków. Czuję jej obecność. Mam nadzieję, że moja intencja zostanie wysłuchana. Staram się trwać w pokorze i gotowa jestem przyjąć to, co jest zgodne z wolą Bożą.