Wpisy na temat:
niepłodność
Maryja pomaga we wszystkim. Powierz jej swoje problemy!
Katarzyna: Zawsze słucha….
I wtedy dziwne rzeczy się dzieją- cały czas widzę wszystko, co jest związane z różańcem, nawet znajduje medaliki...i myślę sobie- to na pewno jakiś znak, bo w moim życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. I odmawiam- jest ciężko, dzieją się dziwne rzeczy, różańce się zrywają, myśli straszne i tak dalej.
Anna: Intencja z prośbą o dar potomstwa
Dzięki tej Nowennie jeszcze bardziej zbliżyliśmy się do Boga, czułam duchowa obecność, jakby ktoś nad nami czuwał. Otrzymałam duchowy spokój, zaczęłam jeszcze więcej się modlić oraz zbliżyłam się do męża. Mamy więcej czasu, by spędzać razem wolne chwile.
Katarzyna: Ciąża zagrożona
W 6 tygodniu dowiedziałam się że jestem w ciąży. Nie mogłam w to uwierzyć! Niestety po niedługim czasie pojawiło się krwawienie. Lekarz dał mi leki na podtrzymanie ciąży, a ja tego samego dnia chwyciłam za różaniec i błagałam Maryję aby wyprosiła u swojego syna Jezusa łaskę szczęśliwej ciąży i rozwiązania.
Katarzyna : Pomoc Matki Bożej w niepłodności
Przez pierwsze tygodnie lekarz studził mój entuzjazm, podkreślając, że zapłodnienie w niedrożnym jajowodzie jest obarczone wysokim ryzykiem. Zaczęłam gorliwie odmawiać trzecią nowennę w intencji zdrowia mojego dziecka. Urodziłam zdrowego, silnego chłopca!
Anna: Maryja przyniosła mi dzieciątko
To moje 3 świadectwo, które pokazuje, że Matka Boża każdym się opiekuje i czasem potrzeba dłuższego czasu na spełnienie prośby zanoszonej do Niej w modlitwie. Odmówiłam 6 nowenn w 3 różnych intencjach i każdą wymodliłam. Chwała Maryi! Mam 42 lata i 2 dzieci. 4 lata temu straciłam dziecko w 8 tygodniu ciąży. To był bardzo trudny czas dla mnie, ale i cenny - Bóg upomniał się o mnie, abym wróciła do niego. Bo moja wiara ograniczała się w zasadzie do wieczornej modlitwy i coniedzielnej mszy świętej. Postanowiliśmy z mężem, że będziemy starać się o kolejne dziecko. Ale dziecka nie było. Zupełnie nieoczekiwanie trafiłam w internecie na nowennę pompejańską, ale upłynęło kilka miesięcy, zanim chwyciłam za różaniec. Intencja była oczywista: poczęcie zdrowego dziecka.
Anna: Będziemy rodzicami
jestem ogromnie wdzięczna Przenajświętszej Panience za wstawiennictwo w mojej sprawie. Zdarzył się cud. Odmawiałam nowennę pompejańską, bo była moją ostatnią nadzieją. Praktycznie od "zawsze" dokucza mi zespół policystycznych jajników. Nie będę tu opisywać szeregu dolegliwości z jakimi się borykałam w związku z powyższym. Wspomnę tylko, że niestety, w wyniku tej nieuleczalnej choroby szanse na zajście w ciążę są bardzo niewielkie.