Wpisy na temat:
narodziny

Maryja pomaga we wszystkim. Powierz jej swoje problemy!
Witam wszystkich czcicieli Matki Bożej Pompejańskiej. Nie tak dawno pisałam świadectwo cudu poczęcia bliźniąt, dziś składam świadectwo narodzenia się tych dzieci. Moja siostra urodziła córeczkę i synka trochę przed czasem ale te dzieci są wymodlone Nowenną Pompejańską i Nowennami do Św. Ojca Stanisława Papczyńskiego.
Kolejną nowennę Pompejańską jaką odmawiałam to była nowenna o poczęcie i narodzenie zdrowego dziecka u moich znajomych. Mamy z mężem dobrego kolegę, z którym oboje kiedyś pracowaliśmy w jednej firmie. Mąż był nawet jego świadkiem na ślubie, mimo że ten kolega ma brata, który spokojnie mógłby pełnić tę funkcję. Niestety mimo kilka lat starań o dziecko, ono z jakiś przyczyn nie pojawiało się na świecie. Widziałam w koledze coraz większe zniecierpliwienie i ogromną chęć zostania ojcem, bo ma on ku temu bardzo dobre predyspozycje. Obiecałam sobie i jemu, że jak tylko skończę jedną nowennę, to zacznę się modlić w jego intencji. I dotrzymałam słowa. Uruchomiłam nowennę i jak ją skończyłam, to nie dzwoniłam, nie pytałam, czy coś się wydarzyło. Zostawiłam to Panu Bogu i Maryi.
Jest to moje drugie świadectwo. Nowenna Pompejanska stała się moja modlitwą codzienną od kiedy wymodlilam upragnioną ciążę. Mam 42 lata i 18 września urodziłam zdrowa córeczkę - w tej intencji odmowilam podczas ciąży 3 Nowenny Pompejanskie. Matka Boża wysłuchała. Obecnie odmawiam Nowennę w innej intencji - jest to moja 9 Nowenna. Następna intencja już jest... Modlitwa daje spokój, przemienia serce i umysł, prowadzi przez życie, pomaga walczyć z trudnościami i prostuje ścieżki...
Książkę by można było napisać o tym wszystkim. Począwszy o leczeniu i problemach przy zajściu w ciążę, przez ciążę, poród, aż po chwilę obecną...
Magdalena: Cud narodzin
Mniej wiecej po roku od pierwszej nowenny wkoncu okazalo sie, ze jestem w ciazy.
Natalia: Cud narodzin dziecka
Moja historia zaczęła się 2 lata temu, kiedy zaszłam w ciążę i ją straciłam. Pojawiło się we mnie wtedy silne pragnienie posiadania dziecka. Niestety ponowne zajście w ciążę nie było łatwe. Zamiast pomocy u Boga zaczęłam szukać pomocy u lekarzy. Badania, tabletki, kontrole cyklu, łzy... nic nie przynosiło efektu. Dopiero wizyta kolędowa duszpasterza i otrzymana od niego modlitwa o cud zaczęła zmieniać moje postrzeganie problemu.