Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

magdalena: prośba o dar rodzicielstwa.

Magdalena: Prośba o dar rodzicielstwa.

Miesiąc temu zakończyłam wraz z mężem odmawianie naszej pierwszej Nowenny Pompejańskiej. Z głębi serca prosiliśmy Matkę Bożą o dar rodzicielstwa. Nasza modlitwa byla tym bardziej żarliwa, iż stanowiła odpowiedz serc na niedawną utratę nienarodzonego dzieciątka. Czas oddany Matce Bożej był czasem pięknym, pełnym wzruszających momentów, a nawet łez. Matka Boża przeprowadziła nas przez bardzo trudny moment wspólnego życia w małżeństwie. Chwała Jej za to i cześć!!!

Przeczytaj

ania: nowenna narzedzie cudow

Ania: Nowenna – narzedzie cudow

Chcialam tylko napisac kilka slow i skierowac je glownie do tych, ktorzy podjeli sie Nowenny Pompejanskiej i nie widza jeszcze rezultatow. Mozna powiedziec ze sie do takowych zaliczam, aczkolwiek pragne poswiadczyc swoim swiadectwem, ze mimo, iz namacalnie nie doswiadczylam jeszcze tego o co prosilam Matke Boza, to Nowenna odmienila moje zycie calkowicie.

Jestem w trakcie 5 Nowenny, odmawianej bez ani jednego dnia przerwy. Najswietrza Matka Boza poprzez Nowenne odmienila moje zycie, wyrwala mnie z depresji, pozwolila dostrzec na nowo sens zycia, odmienila moje wnetrze, zasiala pragnienie swietosci w moim sercu, pomogla uporac sie z lekami, stresem, strachem, uczuciem pustki. Dzieki Nowennie Matka Boza obdarzyla mnie lagodnoscia, miloscia milosiernia wobec bliznich, cierpliwoscia, umilowaniem modlitwy, cotygodniowej spowiedzi i przyjmowania Pana Jezusa do serca tak czesto jak tylko sie da!

Przeczytaj

alicja: cud poczęcia dzieciątka.

Alicja: Cud poczęcia dzieciątka.

Witam serdecznie pragne podzielic sie swiadectwem i laska , ktora otrzymalismy od Matki Bozej. Mamy z mezem trzyletniego synka , w styczniu 2015 zdecydowalismy, ze przyszedl czas aby Noah mial rodzenstwo, udalo sie za pierwszym razem, ogromne szczescie ,wielka radosc, Noah sie cieszyl, ze mama ma dzidzie w brzuszku.Niestety w marcu czar prysl, poronienie, nasze nienarodzone dzieciatko odeszlo do domu naszego Ojca.Wielki bol i ogomna rozpacz.Pojawilo sie wiele pytan dlaczego tak sie stalo, lekarze zapewniali nas , ze to normalne i bardzo czesto sie zdarza, ale ja wciaz chcialam wiedziec dlaczego nas to spotkalo.Po niewielkiej przerwie decydujemy sie , ze nie ma co sie poddawac i skoro lekarze zapewniaja nas , ze to normalne to pewnie tak jest.Kolejne starania, kolejne utraty dzieciatek, tyle tylko ze we wczesniejszym stadium.Zaczely sie badania, wszystko w porzadku, nie ma wytlumaczenia ze strony medycznej na to co sie dzieje.Zaczyna sie szperanie w internecie, niestety wszystkie artykuly prowadzo do metody In Vitro co uwazam za wielkie dzielo szatana

Przeczytaj