O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się przez przypadek, nie pamiętam dokładnie jak. Moja córka miała depresję, której objawy nie były na tamten moment tak widoczne, była w szkole, gdzie okres próbny decydował czy w niej zostanie czy nie.
W nowennie pompejańskiej prosiłam Matkę Boża o pomoc w zaliczeniu tego okresu próbnego. Jak się później okazało nie tylko zaliczyła okres próbny, ale Matka Boża uczyniła o wiele więcej: dowiedziałam się, że moja córka pisała listy pożegnalne, myślała o samobójstwie.
Nie umiem sobie wytłumaczyć dlaczego my tego nie zauważylismy. Córka przyszła do nas i pokazała nam te listy. To był moment, którego nigdy nie zapomnę. Jestem przekonana o tym, że Matka Boża pokierowała nią, że do nas przyszła i powiedziała o swojej wewnętrznej walce. Byliśmy wstrząśnięci.
Znaleźć odpowiednią terapię i terapeutę dla nastolatki nie jest lekko. Obdzwoniłam wszystkie możliwe praktyki, i nic. Jedna pani się do nas odezwała, jedna! Moja córka znalazła z nią wspólny język, ma z nią świetny kontakt. My jako rodzice też. I tu moim zdaniem też działała ONA.
Ta nowenna pompejańska uratowała mi córkę, jej życie i nasza rodzine. Dziękuję Ci Matko.